Joker przegrał z Kaliszem

Utwórz: 10/13/2020 - 21:56

Joker przegrał z Kaliszem, ale tym razem po zaciętej walce

Joker Świecie wciąż pozostaje bez zwycięstwa i choćby punktu we własnej hali. W meczu z Energą MKS Kalisz, drużyna ze Świecia zaprezentowała się już jednak dużo lepiej, niż w poprzednich starciach, mając nawet piłkę setową na tie-breaka. Niestety ostatecznie górę wzięło doświadczenie rywalek.

Po dwóch bardzo słabych występach z ŁKS-em Łódź i Developresem SkyRes Rzeszów, tym razem kibice obejrzeli zespół, który podjął walkę i do wywalczenia pierwszych punktów we własnej hali niewiele zabrakło. Już pierwszy set był bardzo wyrównany. Joker prowadził w nim nawet 13:12 i 16:14. Później prowadzenie zmieniało się już co kilka akcji. Od stanu 21:21 to jednak zespół z Kalisza zachował więcej zimnej krwi, wygrywając 25:22. Drugiego seta Jokerki zaczęły słabo, przegrywając 1:4 i 2:6 Gospodynie szybko jednak zdołały się podnieść i doprowadziły do remisu 8:8, by od stanu 13:11 zacząć budować skromne prowadzenie. Bardzo skuteczna w ekipie Jokera w tej części gry była Joanna Sikorska, najskuteczniejsza zawodniczka Jokera. W pewnym momencie świecianki prowadziły już nawet 18:13 i 20:15, wygrywając tę partię 25:20. Tym samym Joker wygrał pierwszego seta we własnej hali w historii startów w Tauron Lidze. Trzecią partię zespół ze Świecia znów rozpoczął nieco mniej skoncentrowany. Rywalki utrzymały delikatną 1-2 punktową przewagę, choć naszej drużynie udało się wyrównać przy stanie 11:11. Wreszcie zaczął funkcjonować nasz blok, dzięki przede wszystkim dobrej grze Magdaleny Jurczyk (7 punktów z bloku w całym meczu). Ekipa z Kalisza znów jednak zdołała odskoczyć na 17:13, a potem 20:15 i choć Jokerki walczyły jeszcze ambitnie, to nie zdołały już zbliżyć się na więcej niż trzy punkty różnicy i przegrały seta do 19. W czwartej partii mieliśmy podobny scenariusz. Na początku żadna z drużyn nie mogła uzyskać większej przewagi. Z czasem na dwa punkty odskoczył zespół z Kalisza, ale gospodynie wyrównały do stanu 11:11. Później znów drużyna przyjezdna wychodziła na prowadzenie, by w pewnym momencie wygrywać już 20:16 i 21:17. Sytuacja Jokera wydawała się już bardzo zła, ale w kilku kolejnych akcjach po dość prostych błędach kaliszanek, Joker doprowadził do stanu 21:22. Końcówka była już bardzo nerwowa. W kolejnej akcji punkt zdobyły kaliszanki, ale trener Wojtowicz poprosił o wideo weryfikację i okazało się, że miał „nosa”, ponieważ podczas ataku zawodniczka z Kalisza dotknęła siatki. Tym samym zrobił się remis 22:22! Kolejne dwie akcje przyniosły po punkcie. Przy remisie 23:23 Magdalena Jurczyk zaserwowała asa i Joker miał piłkę setową na to, by powalczyć w tie-breaku. Niestety kaliszanki obroniły setbola, a Monika Gałkowska zrewanżowała się asem serwisowym. Kalisz wykorzystał od razu pierwszą piłkę meczową i zakończył seta, wygrywając 26:24, a całe spotkanie 3:1. Statuetka MVP powędrowała natomiast do Eweliny Polak, rozgrywającej z Kalisza.

Wynik meczu:

Joker Świecie – Energa MKS Kalisz 1:3 (22:25, 25:20, 19:25, 24:26)