Tarnowianki ponownie lepsze od Jokera

Utwórz: 02/20/2018 - 11:38

Tarnowianki ponownie lepsze od Jokera

Nie udał się rewanż świeciankom na rywalkach z Tarnowa. Ponownie o końcowym zwycięstwie musiał decydować tiebreak.

Pierwszy set był bardzo nierówny. Na początku Joker wyszedł na prowadzenie 9:5, by za chwilę po czasie dla trenera gości na tablicy świetlnej widniał wynik 9:12. Jedynka umiejętnie ustawiała się do blokowania naszych siatkarek. Jokerki już po chwili odzyskały prowadzenie 19:15. To był przełomowy moment inauguracyjnej partii. Podopieczne Piotra Sobolewskiego do końca utrzymywały dobry wynik, a dwa ostatnie punkty podarowały im przeciwniczki psując zagrywkę i atakując w antenkę.

Druga partia zaczęła się tym razem pod dyktando siatkarek z Tarnowa, które dość łatwo objęły prowadzenie 8:4. Wtedy czas wziął nasz trener i to poskutkowało. Przy dobrych serwisach Bednarek Joker odrobił straty.  W naszym zespole wyróżniała się Paulina Majkowska, która bardzo czujnie grała na siatce. Regularnie punktowały też Klaudia Grzelak i Dagmara Dąbrowska. Pod koniec seta edynka wyszła na 2 punkty przewagi m.in. dzięki byłej środkowej Jokera Magdalenie Pytel. Po ataku Podlasek tarnowianki miały pierwszego setbola przy 24:21. Gospodynie wybroniły się za sprawą Karoliny Florczak. Niestety, za chwilę nasza atakująca zepsuła zagrywkę i w meczu był remis.

Trzeci set to znów duża huśtawka poziomu gry obu ekip. Najpierw Jokerki przegrywały 4:7, by następnie wyciągnąć wynik na 14:7. Kiedy wydawało się, że trzeci set jest już rozstrzygnięty nasze zawodniczki momentalnie roztrwoniły przewagę przegrywając siedem akcji z rzędu. W końcówce przeważały błędy własne. Po ataku Pytel zrobiło się 24:20 dla gości. Florczak przedłużyła nadzieję, lecz za chwilę kropkę nad „i” postawiła dobrze dysponowana Podlasek.

Set nr 4 zaczął się po naszej myśli. W połowie seta prowadziliśmy 16:11. Niestety, kolejna chwila dekoncentracji w naszej ekipie sprawiła, że na tablicy wyników pojawił się remis 18:18. Końcówka była pasjonująca. Beniaminek wyszedł na 21:20 i 22:21. Na szczęście dla nas tarnowianki zaczęły się mylić. W ostatniej akcji Grzelak skutecznie zablokowała Podlasek i podobnie jak w Tarnowie zwycięzcę musiał wyłonić tie-break. Tego Joker zaczął od 3:0. Niestety, za chwilę po błędach własnych był remis 3:3. Potem trwała wymiana ciosów, a wynik oscylował wokół remisu. W decydującym fragmencie więcej zimnej krwi zachował zespół z Małopolskiego. Po atakach Szabó, Podlasek i Grodzkiej wyszedł on na prowadzenie 14:12. Wówczas skutecznie zaatakowała Dagmara Dąbrowska. W kolejnej akcji nie pomyliła się leworęczna Magdalena Szabó i to tarnowianki wraz ze swoim sztabem szkoleniowym mogły zacząć taniec radości.

 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.