W niedzielę o godz. 9 zainaugurowaliśmy 19. sezon naszej ligi. W 7 meczach eliminacyjnych padło 61 goli.
Grupa „A”: Zimbru FC – Połamańcy Laskowice 1:8 (0:3)
Bramki:
Zimbru FC: Kevin Rodriguez 1.
Połamańcy: Paweł Chiliński 4, Sebastian Kołodziejczak 2, Marcin Nikel 2.
MVP meczu: Paweł Chiliński (Połamańcy Laskowice).
Na otwarcie sezonu zmierzyli się debiutanci, choć w zespole z Laskowic są zawodnicy, którzy wcześniej już u nas grali w innych drużynach. Zimbru FC to międzynarodowa ekipa tylko z dwoma Polakami w składzie. Od początku ton grze nadawali Połamańcy. W 2. min. za niedozwolone podanie do bramkarza sędzia podyktował rzut wolny z 7 metrów, który na pierwszego gola w 19. edycji ProfTools Ligi zamienił Marcin Nikel. Do przerwy laskowiczanie dołożyli dwie bramki, choć powinni więcej, bo łatwo dochodzili do sytuacji strzeleckich. W 5. min. na 2:0 podwyższył Paweł Chiliński, a sześć minut potem do siatki rywali trafił Sebastian Kołodziejczak. Piłkarze Zimbru FC do przerwy mieli problemy w ofensywie, a jedyny groźniejszy, choć niecelny strzał, oddał w 14. min. z rzutu wolnego Luis Torres. W 2. części było trochę lepiej, choć w sumie nasi statystycy zaliczyli im tylko 10 strzałów, w tym pięć celnych. Jednak w 21. min. zdobyli historycznego gola w naszej lidze i to pięknej urody. Kapitalnym uderzeniem z ok. 20 metrów popisał Kevin Rodriguez. Piłka wylądowała w samym „okienku”. Było to trafienie na 1:4, bo wcześniej po raz drugi na listę strzelców wpisał się Paweł Chiliński. W ostatnich siedmiu minutach Połamańcy jeszcze czterokrotnie umieścili piłkę w bramce rywali. Kolejno uczynili to: Sebastian Kołodziejczak, Marcin Nikel i dwukrotnie Paweł Chiliński. Ten ostatni został wybrany pierwszym MVP meczu w tej edycji.
Grupa „C” FC Chełmża – Czarni Lniano 2:1 (1:1)
Bramki:
FC Chełmża: Maciej Dittmann 1, Mariusz Boniewicz 1 (samobójcza).
Czarni: Kuba Boniewicz 1.
MVP meczu: Maciej Dittmann (FC Chełmża).
Początek spotkania należał do beniaminka z Lniana, ale Dawid Janka i Kuba Boniewicz nie wykorzystali swoich szans. Chełmżanie odpowiedzieli dwiema groźnymi akcjami Macieja Dittmanna, lecz w pierwszej przestrzelił obok słupka, a w drugiej na posterunku był bramkarz Bartosz Danowski. W 7. min. Czarni objęli prowadzenie po dobrze rozegranym rzucie rożnym i strzale z ok. 8 metrów Kuby Boniewicza. Potem podwyższyć mogli je Sebastian Giczela i Kacper Meyer, ale czujny był golkiper FC Karol Banach. Po drugiej stronie boiska bliski wyrównania dwukrotnie był Bartosz Wolak. W 12. min. po rzucie rożnych Czarnych Maciej Dittmann wyprowadził skuteczną kontrę, którą zakończył golem na 1:1. Ten wynik utrzymał się do przerwy, choć oba zespoły miały jeszcze po jednej dobrej sytuacji. Po zmianie stron obie ekipy dochodziły do kolejnych strzeleckich okazji, ale dobrze spisywali się bramkarze, a w jednej sytuacji Danowskiego wyręczył słupek po strzale Dittmanna. W 22. min. Maciej Dittman ponownie trafił w słupek, lecz pechowo przed własną bramką interweniował Mariusz Boniewicz i zespół z Chełmży wyszedł na 2:1. Później chełmżanie mieli kilka szans, na to żeby wygrać to spotkanie wyżej, ale nie wykorzystali ich Mateusz Preiss, Dittmann i czterech Bartosz Wolak. Czarni do końca walczyli o remis, ale bez powodzenia.
Grupa „B”: Be Project Sokół Terespol – Futsal Świecie U19 4:5 (2:2)
Bramki:
Be Project: Emanuel Kurpiewski 2, Kacper Suchomski 1, Kacper Warczak 1.
Futsal U19: Aleksander Olszewski 2, Fabian Waszkowski 1, Maciej Żurek 1, Mateusz Barański 1.
MVP meczu: Aleksander Olszewski (Futsal Świecie U19).
Dwaj debiutanci stoczyli zacięty pojedynek, a wynik nie był rozstrzygnięty do ostatniej akcji. Co ciekawe, bramki Sokoła strzegł Filip Drażdżewski, który jest golkiperem Futsalu w CLJ U19. W 4. min. wynik otworzył uderzeniem zza pola karnego Fabian Waszkowski. Sokół wyrównał sześć minut potem po ładniej rozegranej akcji, którą sfinalizował Kacper Suchomski. Piłkarze z Terespola poszli za ciosem. Minutę później Suchomski wystawił futsalówkę Emanuelowi Kurpiewskiemu i było 2:1 dla Sokoła. Juniorzy Futsalu mieli trzy okazje na remis. Aleksander Olszewski obił słupek, a Mateusz Barański z bliska trafił w Drażdżewskiego. W 13. min. Maciej Żurek nie wykorzystał rzutu karnego, jego strzał i dobitkę obronił Filip Drażdżewski. Zawodnik beniaminka Fogo Futsal Ekstraklasy zrehabilitował się jeszcze przed przerwą, gdy po zagraniu Barańskiego wepchnął wślizgiem piłkę do bramki. W 2. połowie Futsal U19 wyszedł na 5:2. Między 22. a 24. min. gole zdobyli Mateusz Barański i dwa Aleksander Olszewski. Wydawało się, że jest już po meczu. Jednak Sokół walczył do końca. W 35. min. na 3:5 trafił Kacper Warczak, a na 90 sekund przed końcem kontaktowego gola strzelił Emanuel Kurpiewski. Jednak wyrównać się nie udało. W ostatniej minucie to Młode Pantery były bliższe szóstego gola. Barański trafił w słupek, a Żurek przegrał pojedynek sam na sam z Drażdżewskim w ostatniej akcji.
Grupa „B” Klub Podróżnika/Pascal – Young Boys 1:2 (0:1)
Bramki:
KP/Pascal: Oskar Graczyk 1.
Young Boys: Patryk Doligalski 2.
MVP meczu: Patryk Doligalski (Young Boys).
W zeszłym sezonie mecze Young Boys dostarczały kibicom wiele emocji i zanosi się, że teraz będzie podobnie. Oba zespoły dokonały kilku roszad w składach. KP/Pascal wzmocnili piłkarze Gromu Osie Oskar Graczyk i Jakub Faleńczyk oraz Bartosz Lewandowski i 15-letni Fabian Ziółkowski, syn trenera Grzegorza Ziółkowskiego. Za to nie ma m.in. Filipa Rzepki i Patryka Stankiewicza. Do „Młodych Chłopców” dołączyli Dawid Majewski i Michał Pawelec. Spotkanie było bardzo wyrównane z wieloma okazjami z obu stron. Oba zespoły oddały po 13 celnych strzałów. W pierwszych minutach wynik mogli otworzyć Oskar Graczyk, Marcin Gałusza oraz Patryk Doligalski, Michał Pawelec (słupek) i Sebastian Ambroziak. W 10. min. po indywidualnej akcji prawą stroną prowadzenie Young Boys dał Patryk Doligalski. Klub Podróżnika mógł do przerwy wyrównać, ale Marcin Gałusza (dwa razy) i Patryk Klimek nie zdołali zaskoczyć Krzysztofa Kujawskiego. W 2. części prowadzenie YB mogli podwyższyć Ambroziak, Jakub Simionkowski, Karol Kiełpiński, Kacper Staniszewski i Doligalski, jednak świetnie za każdym razem interweniował Bartosz Lewandowski. Po drugiej stronie boiska kolejne okazje zmarnowali Oskar Graczyk i Marcin Gałusza. W 36. min. Graczyk w końcu przełamał się, kropnął z dystansu i był remis. Jednak 90 sekund potem Young Boys odpowiedział skutecznie po akcji Michała Pawelca lewą stroną i strzale Patryka Doligalskiego. Po chwili powinno być 3:1, ale z bliska spudłował Łukasz Ciesielski. Zespół Grzegorza Ziółkowskiego do końca walczył o remis. Piłkę meczową na nodze miał Tomasz Wrzeszczyński, ale przestrzelił. W ostatniej akcji Ambroziak mógł zdobyć trzeciego gola dla swojego zespołu, lecz przegrał pojedynek z Lewandowskim.
Grupa „C”: Gresta i Partnerzy – Retro Team 5:4 (3:1)
Bramki:
Gresta: Filip Ławicki 1, Jakub Jakielaszek 1, Mikołaj Topór 1, Norbert Frankiewicz 1, Maciej Cerajewski 1.
Retro Team: Jakub Smolny 2 (1 – rzut karny, 1 – rzut karny przedłużony), Karol Piątek 1, Radosław Goral 1.
MVP meczu: Mikołaj Topór (Gresta i Przyjaciele).
Gresta zaczęła walkę o powrót do Extraligi od zwycięstwa, ale nie przyszło ono wcale łatwo. Debiutant, w którego składzie są znani zawodnicy z drużyn z Wabcza i Lisewa, postawił trudne warunki. Retro Team jako pierwszy cieszył się z gola. W 4. min. Karol Drażdżewski obronił strzał Damiana Taglewskiego, ale przy dobitce Karola Piątka był bez szans. Świecianie wyrównali 120 sekund później po indywidualnej akcji z połowy boiska Filipa Ławickiego. W 10. min. Gresta wyszła na 2:1, gdy ładną akcję celnie zakończył Jakub Jakielaszek. Dwie minuty później Mikołaj Topór huknął z rzutu wolnego z ok. 10 metrów i było już 3:1 dla dwukrotnego mistrza naszej ligi. Piłkarze Retro Team nie poddali się, już do przerwy mogli złapać kontakt. Najlepszą szansę zmarnował Miłosz Kwiatkowski. Z kolei na początku 2. połowy jego śladem poszli Radosław Goral i Marcel Rygielski. Gdy w 21. min. Norbert Frankiewicz podwyższył na 4:1 dla Gresty wydawało się, że beniaminek już nie podniesie się. Jednak nic bardziej mylnego. W 25. min. po VARze sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką przez Jakuba Łytkowskiego. Jakub Smolny pewnie trafił z 7 metrów. Na dodatek piłkarze ze Świecia mieli już wyczerpany limit fauli. Szybko to się zemściło. W 26. min. Jakub Smolny wykorzystał rzut karny przedłużony i zrobiło się tylko 4:3. Jednak 90 sekund potem Maciej Cerajewski zdobył piątego gola da Gresty uspakajając sytuację. Gdy wydawało się, że Retro Team już nic nie wskóra, na 15 sekund przed końcem wywalczył drugi rzut karny przedłużony. Karol Drażdżewski obronił strzał Smolnego, ale piłka szczęśliwie wróciła do strzellca, który przytomnie zagrał ją do Radosława Gorala, a ten posłał futsalówkę do siatki. Jednak na wyrównanie zabrakło już czasu.
Grupa „C”: Livar Śródmieście Grudziądz – Olimpia Drzycim 10:2 (5:0)
Bramki:
Śródmieście: Patryk Bączkowski 2, Nikodem Cukrowski 2, Kamil Loduchowski 2, Denis Rienkiewicz 1, Amadeusz Olszewski 1, Mateusz Cieszyński 1, Kacper Pryszło 1.
Olimpia: Marcin Bojdo 1, Robinson Camacho 1.
MVP meczu: Denis Rienkiewicz (Livar Śródmieście Grudziądz).
Śródmieście wzmocnione Amadeuszem Olszewskim z pewnością będzie chciało nie tylko awansować do Extraligi, ale też namieszać w fazie play off. W pierwszym spotkaniu grudziądzanie pokazali próbkę możliwości. Ich dominację wskazuje nie tylko wynik, ale też statystyki. Oddali 43 strzały, w tym 30 celnych (Olimpia 20-8). Gdyby nie bramkarz Paweł Zadrużyński, to z pewnością drużyna z Drzycimia przegrałaby znacznie wyżej. Co ciekawe, najpierw mogło być 1:0 dla Olimpii, ale w 3. min. nowy jej nabytek Marcin Bojdo przegrał pojedynek z bramkarzem Piotrem Piechockim. Ta zmarnowana szansa zemściła się od razu, bo Denis Rienkiewicz rozwiązał worek z bramkami. Do przerwy na listę strzelców wpisali się jeszcze Nikodem Cukrowski (7), Patryk Bączkowski (7, 11) i Kamil Loduchowski (13). Amadeusz Olszewski w 1. części miał kilka okazji bramkowych, ale nie zdobył gola. Dopiero w 18. min. zaliczył premierowe trafienie w nowych barwach podwyższając wynik na 6:0. Za chwilę do siatki trafił Mateusz Cieszyński i zespoły dzieliło już siedem goli. W 19. min. dwaj nowi zawodnicy Olimpii przeprowadzili skuteczną kontrę na 1:7. Strzał Robinsona Camacho został obroniony, ale poprawka Marcina Bojdo była skuteczna. Później Cukrowski (25) i Loduchowski (28) skompletowali dublety, a na 2:9 premierowego gola w naszej lidze zaliczył bardzo aktywny w tym meczu Camacho. Wynik końcowy ustalił Kacper Pryszło.
Grupa „A”: Bad Boys Serock – Delfiny Sienno 10:6 (3:1)
Bramki:
Bad Boys: Marcin Włoch 3 (1 – rzut karny przedłużony), Castro Jefry Andres Gaitan 2, Łukasz Dziedzic-Kamiński 2, Arkadiusz Górski 1, Daniel Bandyszewski 1, Jakub Cielepak 1 (samobójcza).
Delfiny: Antoni Chylewski 2, Jakub Cielepak 1, Jakub Dalecki 1, Bartosz Stala 1, Aleksander Witek 1.
MVP meczu: Marcin Włoch (Bad Boys Serock).
Ten mecz śmiało można określić małymi derbami, bo w składzie Delfinów przeważają obecni zawodnicy Pomorzanina Serock. Oni przyjechali prosto z meczu ligowego na trawie w Grudziądzu, który z pewnością odczuwali w nogach. Bad Boys do drugiego sezonu w ProfTools Lidze przystąpił w mocno zmienionym składzie. Pięciu z siedmiu nowych zawodników zadebiutowało w tym meczu. W pojedynku rutyny z młodością górą była ta pierwsza. Do 12. minuty młodzież dotrzymywała kroku starszym kolegom. W 7. min. Arkadiusz Górski dał prowadzenie serocczanom, ale szybko wyrównał Antoni Chylewski. W 13. min. po strzale Daniela Bandyszewskiego piłkę do własnej bramki skierował Jakub Cielepak. Tuż przed przerwą na 3:1 podwyższył Marcin Włoch lobując bramkarza Delfinów Pawła Witka. W 2. połowie gracze Bad Boys punktowali rywali niczym bokser w ringu. W 20. min. prowadzili już 6:1 po golach Łukasza Dziecica-Kamińskiego, Daniela Bandyszewskiego i Marcina Włocha. Delfiny w 23. min. zbliżyły się na 4:7, lecz Jefry Castro i Marcin Włoch (rzut karny przedłużony) ostudzili ich zapędy. Dodatkowo przy 8:4 Marcin Narloch nie wykorzystał rzutu karnego przedłużonego dla Bad Boys. W końcówce spotkania jeszcze Antoni Chylewski trafił na 9:5, Castro na 10:5, zaś końcowy wynik ustalił Jakub Cielepak.


